Praga, Czechy (08.2013)

Każdy ma takie miejsca, do których chce wracać. Dla mnie takim miejscem jest Praga, stolica Czech. Do tej pory byłam w niej dwukrotnie, jednak wiem, że chcę ją jeszcze odwiedzić. Niewątpliwie ułatwi to fakt, że Praga jest blisko Polski i łatwo do niej dojechać (np. Polskim Busem czy własnych autem).

Praga jest pięknie położona – na wzgórzach nad rzeką Wełtawą. Historyczne centrum miasta znajduje się od 1992 roku na liście UNESCO. Miasto jest czyste i zadbane. Miałam wrażenie, że wszystkie kamienice, nie tylko w centrum, ale praktycznie w całym mieście, są odnowione.

Malá Strana widziana spod zamku

Malá Strana widziana spod zamku


Atutem Pragi jest komunikacja miejska. To mające ponad 1,2 mln mieszkańców miasto ma 3 linie metra i rozbudowaną sieć tramwajowo-autobusową. Korzystałam intensywnie z praskiej komunikacji miejskiej i mogę ją polecić do poruszania się po mieście.

Ceny w Pradze nie są szokujące. Można powiedzieć, że są porównywalne do cen w Polsce. Oczywiście, niektóre rzeczy są tańsze, a niektóre droższe. Przykładowo piwo nie tylko jest w Czechach tańsze, ale także lepsze niż to w Polsce. Ma mniej procentów niż polskie piwo, przez co wydaje się lżejsze, więc dobrze sprawdza się jako dodatek do obiadu.

Generalnie kuchnia czeska jest dosyć tłusta. Jednym z ich ulubionych dań jest smażony ser (smažený sýr). Dobre, ale lepiej nie myśleć o kaloriach ;) Poza tym smakował mi gulasz z knedlikiem.

Oczywiście były też rzeczy, które mi się nie podobały. Szczególnie irytujący byli uliczni sprzedawcy, w większości czarnoskórzy, którzy czasem mniej, ale zwykle bardziej natarczywie namawiają  do kupna wszystkiego – od mapy przez jedzenie aż do różnych używek (tych nielegalnych również…).

Jeżeli chodzi o Czechów, to można się z nimi dogadać po angielsku, choć po niemiecku porozumiewają się jeszcze lepiej. Po polsku można porozumieć się tylko na terenach przygranicznych.

Polacy lubią Czechów, ale niestety bez wzajemności. Niestety Czesi wolą Niemców. Co prawda nie spotkałam się z otwartą nieżyczliwością wobec Polaków, ale może byłam za krótko w Czechach (chociaż trafiłam akurat na rocznicę wjechania polskich wojsk do Czech, więc mogło się wszystko wydarzyć…). Mój chłopak mieszkał w tym kraju przez pewien czas i niestety spotkał się z niechęcią Czechów do Polaków. Jak byliśmy razem w Czechach, to zdarzyło się, że czasem wzięto nas za Niemców, a gdy okazało się, że nimi nie jesteśmy, to widać było rozczarowanie. Pewnie ze względu na grube niemieckie portfele oraz słabość do piwa i obfitego jedzenia, Czesi tak bardzo lubią Niemców…

Podczas mojego pobytu w Czechach zdecydowanie przeważyły pozytywy, dlatego zachęcam do odwiedzenia naszych południowych sąsiadów. Ja na razie odwiedziłam Pragę, Český Krumlov oraz Skalne Miasto (a właściwie Adršpašskoteplické skály), ale mam plany, by zobaczyć inne zakątki tego kraju. W kolejnych wpisach przybliżę Wam te czeskie miejsca, w których byłam.

Bookmark the permalink.

3 Comments

  1. Byłam w te wakacje pierwszy raz w Pradze i powiem jedno: bajkowe miasto. Dość dużo udało mi się zwiedzić, jednak jestem pewna, że jeszcze tam kiedyś wrócę :)

  2. Praga jest mi szczególnie bliska bo to w tym mieście się zaręczyłam :) Tak jak Ty mogłabym do niej wracać wiele razy.

Odpowiedz na „DominikaAnuluj pisanie odpowiedzi