Palmiarnia w Poznaniu (02.2015)

Jak już wcześniej wspominałam, zimą wolę poszukać atrakcji w mieście, w którym mieszkam, zamiast podróżować.  W styczniu zaowocowało to wycieczką do multimedialnego muzeum – Bramy Poznania. W lutym natomiast przyszedł czas na wizytę w Palmiarni Poznańskiej.

Palmiarnia w Poznaniu znajduje się w Parku Wilsona, niezbyt daleko od Międzynarodowych Targów Poznańskich oraz od dworca głównego. Pierwsza palmiarnia powstała już ponad 100 lat temu (w  1911 roku). Od tego czasu była kilkakrotnie przebudowywana. Ostatnia duża przebudowa i remont miały miejsce w 1992 roku. Jako, że było to już ponad 20 lat temu, obiekt nie jest zbyt nowoczesny. Jednak w żaden sposób nie zmniejsza to przyjemności z oglądania mniej i bardziej egzotycznych roślin. Bo to one są tam najważniejsze. Niektóre z nich mają kilka, a wydaje mi się, że nawet kilkanaście metrów wysokości. Robi to duże wrażenie.

Pamiarnia z zewnątrz

Palmiarnia z zewnątrz

Obecnie Palmiarnia Poznańska jest największym tego typu obiektem w Polsce i jednym z największych w Europie. Oprócz roślin z różnych stron świata możne oglądać w niej również ryby, a także trochę zwierząt (np. papugi, żółwie i węże).

2010 r.

2010 r.

Palmiarnia to kilka połączonych ze sobą budynków. W poszczególnych pawilonach rosną rośliny z różnych stref klimatycznych:
Pawilon I – subtropik
Pawilon II i III – umiarkowany
Pawilon III a – akwarium
Pawilon IV – sukulenty Ameryki
Pawilon V – tropik
Pawilon VI – tropik
Pawilon VII – rośliny wodne
Pawilon VIII – podszycie lasu tropik
Pawilon IX – kserofity (rośliny sucholubne) i sawanna

Całkiem imponująca jest też cześć, w której znajdują się akwaria. W nieco przyciemnionym pomieszczeniu mieszczę się wbudowane w ściany podświetlane akwaria. Można w nich zobaczyć zarówno gatunki ryb hodowane często w domach, jak i te bardziej egzotyczne. W sumie aż 170 gatunków ryb pochodzących z różnych stron świata, a także 40 gatunków roślin wodnych.

Na tyłach palmiarni znajduje się kawiarnia 7 kontynentów.  Można tam zjeść deser i wypić kawę bądź jedną z wielu rodzajów herbat. A wszystko to w otoczeniu roślin, których nawet tam nie brakuje.

Zwykle w palmiarni można zwiedzić też jakąś wystawę czasową. Kiedyś byłam na wystawie motyli, a innym razem można było poznać owady. Tym razem była ekspozycja na temat… samurajów.

Wizyta w palmiarni to zarówno dobry pomysł na spędzenie wspólnego czasu z dziećmi (można im np. kupić pokarm dla ryb, którym mogą karmić pływające w sadzawce ryby), jak i na randkę. Często wykorzystuję to miejsce również wtedy, gdy odwiedzają mnie znajomi spoza Poznania, a aura na zewnątrz nie sprzyja spacerom. Uważam bowiem, że zimna część roku to najlepsza pora na odwiedzenie palmiarni. Bo gdy na zewnątrz szaro i zimno, tam znajdziemy żywe kolory, w tym niesamowicie soczystą zieleń.

Palmiarnia otwarta jest przez większą cześć roku, zwykle od godziny 9 do 15-17. Cena biletu normalnego to obecnie (2015r.)  7 zł, a ulgowego 5 zł. Przed wizytą zachęcam do wizyty na stronie internetowej palmiarni: http://www.palmiarnia.poznan.pl

Bookmark the permalink.

4 Comments

  1. W Poznaniu byłam dwa razy z okazji Międzynarodowych Targów. Niestety nie miałam nigdy czasu aby zajrzeć do Palmiarni. Teraz widzę ile straciłam,
    Dziękuję Ci bardzo za tę wycieczkę:-)

  2. Uwielbiam to miejsce! Miło tak sobie powspominać – byliśmy w zeszłym roku w trakcie majówki :) Każdemu, kto odwiedza Poznań gorąco polecam.

Miło jest czytać komentarze - może jakiś napiszesz?