Wschodnia Polska, czyli sposób na urlop na ostatnią chwilę (07.2015)

Od miesięcy planowaliśmy, gdzie spędzimy nasz lipcowy dwutygodniowy urlop. Wiele pomysłów na bliższe czy dalsze podróże przewinęło się przez nasze głowy.  W końcu postanowiliśmy spróbować coś zorganizować na ostatnią chwilę. Śledziliśmy różne portale pokazujące oferty last minut, szukaliśmy lotów czarterowych, przeglądaliśmy propozycje noclegów. Aż nagle wszystko się skomplikowało, zdrowie nieco zaszwankowało i tydzień przed początkiem urlopu wiedzieliśmy już, że musimy go spędzić w Polsce. Do tego musieliśmy odrzucić najbardziej dla nas oczywisty kierunek w Polsce – góry. Postanowiliśmy zwiedzić więc nieznane nam rejony wschodniej Polski.

Lublin

Lublin

Organizowaliśmy wszystko na ostatnią chwilę, więc mogliśmy się pożegnać z super noclegami czy promocyjnymi cenami biletów na środki transportu. Ale i tak udało nam się zorganizować podróż, która dostarczyła nam upragnionego odpoczynku (kilka dni na Mazurach), jak i ciekawych wrażeń towarzyszących zwiedzaniu całkiem nowych miejsc (kilka dni na Lubelszczyźnie).

Poniżej mapka przedstawiająca naszą podróż:

Untitled

Wyjazd był organizowany w wielkim pośpiechu, także nie było czasu na czytanie przewodników na temat miejsc, które mieliśmy zobaczyć. Choć zwykle tego nie robię, zabrałam na urlop laptopa i wieczorami planowaliśmy kolejne etapy podróży. Później, odwiedzając kolejne miasta, udawaliśmy się najpierw do biura informacji turystycznej, skąd braliśmy mapy i materiały informacyjne, a następnie szliśmy zwiedzać. Było więc, jak na mnie, bardzo spontanicznie. I co istotne, podobało mi się.

Tego, czego nie zdążyłam się dowiedzieć przed wycieczkami, mam nadzieję nadrobić pisząc dla Was na blogu ;) Także już teraz mogę zapowiedzieć, że najbliższe wpisy będą opowiadały o miejscach, które udało nam się zobaczyć w ciągu ostatnich dwóch tygodni, czyli o Mrągowie, Mikołajkach, Lublinie, Sandomierzu, Kazimierzu Dolnym, Puławach i Zamościu.

Bookmark the permalink.

One Comment

  1. mam nadzieję, że jednak ze zdrowiem już wszystko w porządku. :)
    a co do wycieczki, to takie spontaniczne często są zdecydowanie ciekawsze. :) patrząc po trasie, sporo zwiedziliście i nie mogę się doczekać opowieści o tym, zwłaszcza że część miejsc znam i chętnie do nich powrócę, a część jeszcze nie odwiedziłam i chętnie się zainspiruję. ;)
    także czekam na dalsze części. :)))
    pozdrawiam serdecznie.

Miło jest czytać komentarze - może jakiś napiszesz?