Cmentarz Père-Lachaise, Paryż (10.2015)

Dziś szczególny dzień, gdy wspominamy tych, którzy już odeszli z tego świata. Warto więc przypomnieć największy i najbardziej znany paryski cmentarz – Père-Lachaise (fr. Cimetière du Père-Lachaise).

Dojazd do cmentarza jest prosty, należy pojechać 2. lub 3. linią metra i wysiąść na stacji Père-Lachaise. Następnie udać się wzdłuż muru do głównego wejścia. Po wejściu na teren cmentarza warto przyjrzeć się jego planowi i znaleźć znane nazwiska. Przed wejściem na cmentarz w okolicznych kioskach można również kupić za kilka euro plany nekropolii.

Cmentarz ten założony został w 1804 roku i większość grobów pochodzi z XIX wieku. Jest na nim pochowanych wielu znanych ludzi, również Polaków. Warto wymienić choćby, Fryderyka Chopina, Edith Piaf, Honoriusza Balzaka, Oscara Wilde’a czy Jima Morrisona.

Jesienny spacer po cmentarzu skłania do zadumy i powspominania zmarłych. Choć Cmentarz Père-Lachaise jest znany, to nie ma na nim aż takich tłumów, jak w innych miejscach Paryża. Można więc spokojnie pospacerować i przemyśleć różne rzeczy. Polecam to miejsce spragnionym wyciszenia i zmęczonym nieustającym gwarem miasta.

Cmentarz Père-Lachaise

Cmentarz Père-Lachaise

Obok wileńskiej Rossy i zakopiańskiego cmentarza na Pęksowym Brzyzku, cmentarz Père-Lachaise pozostanie dla mnie szczególnym miejscem pamięci o zmarłych.

Bookmark the permalink.

4 Comments

  1. Bardzo lubię cmentarze, najbardziej te stare, magiczne, napotykane przypadkiem podczas podróży. Niestety wileński cmentarz na Rossie musiałam przełożyć na kolejną wizytę na Litwie bo podczas tegorocznej zabrakło czasu – nad czym ubolewam. Na takich starych cmentarzach mam syndrom opiekunki grobów – podnoszę przewrócone wiatrem doniczki, wkładam kwiaty do wazonów, zgarniam z grobów liście…

    • Oj, to na Rossie byłoby Ci ciężko… Tam po raz pierwszy, i na szczęście na razie jedyny, spotkałam się z tak zaniedbanym cmentarzem. Bardzo ciężko było na to wszystko patrzeć, żal ściaskał serce. Cały czas zbieram się by napisać w ogóle o Wilnie, ale jakoś mi nie wychodzi…

  2. Podczas mojego pobytu w Paryżu zabrakło mi czasu na zwiedzanie cmentarza, choć bardo chciałam i był on w planach… chyba mam powód, by w przyszłości jeszcze raz odwiedzić Paryż! :) Udało mi się za to zobaczyć na własne oczy jeden ze starych, wiktoriańskich cmentarzy Londynu i przyznam się, że miałam niezłe ciary ;)

    • Polecam Cmentarz Père-Lachaise również dlatego, że nie ma tam (a przynajmniej w październiku nie było) takich tłumów i można spokojnie pospacerować i pokontemplować.

Miło jest czytać komentarze - może jakiś napiszesz?