Pałac Czartoryskich w Puławach – miła niespodzianka (07.2015)

Ostatnio opisywałam wycieczkę do Kazimierza Dolnego. Jak już wspominałam, dosyć szybko opuściliśmy to miasteczko. Jako że w lipcu dni są długie, postanowiliśmy drugą część dnia dobrze wykorzystać. Wsiedliśmy więc w Kazimierzu do autobusu, który zawiózł nas do Puław. Naszym celem był pałac Czartoryskich i otaczający go park.

Pałac Czartoryskich

Pałac Czartoryskich

Był to cel obrany trochę przypadkowo i mało brakowało, żebyśmy go pominęli. Zbierając informacje o miejscach, które warto odwiedzić będąc w Lublinie, trafiliśmy na wzmiankę o Puławach, jednak trafiły one na listę rezerwową. Gdyby nie to, że zwiedzanie Kazimierza poszło nam o wiele szybciej niż zakładaliśmy, to pewnie byśmy do Puław nie dojechali.

Trochę mi głupio się przyznać, ale wcześniej nie słyszałam o tym miejscu. Puławy kojarzyłam tylko z Zakładami Azotowymi, nie miałam pojęcia, że jest tam jakiś pałac. Dobrze, że zdążyłam się doinformować ;)

Puławy nie są zbyt dużym miastem i dosyć prosto znaleźć drogę prowadzą do pałacu. Najpierw idzie się Aleją Królewską biegnącą przez Skwer Niepodległości, pełen drzew i kwiatów. Korzysta z niego wiele osób, zwłaszcza mieszkańców Puław, bo to dobre miejsce, by na chwilę odpocząć od zgiełku miasta czy pójść z dziećmi na spacer.

Aleja Królewska prowadzi do głównej bramy. Na wprost niej znajduje się pałac, którego dzieje sięgają II połowy XVII wieku. Jednak lata świetności pałacu przypadły na przełom XVIII i XIX wieku, gdy zamieszkali w nim księżna Izabela i książę Adam Kazimierz Czartoryscy. Przebudowali oni pałac w stylu klasycystycznym i założyli park w stylu angielskim. Prowadzili aktywne życie towarzyskie, skupiali wokół siebie polityków, artystów – malarzy, pisarzy, muzyków, ale też prowadzili działalność edukacyjną i wspierali naukowców. Dzięki nim Puławy nazywano nawet „polskimi Atenami”. Niestety za udział w powstaniu listopadowym syn książęcej pary został skazany na śmierć. Uratował się, wyjeżdżając z całą rodziną do Paryża. Wtedy jednak dobra rodziny Czartoryskich zostały skonfiskowane przez władze rosyjskie. W pałacu po kolejnych licznych przebudowach umieszczono Instytut Wychowania Panien, następnie naukowe placówki rolnicze a później Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy.

Od 2009 roku w pałacu znajduje się oddział Muzeum Nadwiślańskiego – Muzeum Czartoryskich. Prezentowane są w nim eksponaty zebrane przez Izabelę i Adama Czartoryskich oraz ich potomnych. To muzeum w tradycyjnym stylu, jednak znajduje się w nim trochę interesujących rzeczy i warto do niego zajrzeć. Poza tym to okazja by ujrzeć wnętrza pałacu. Szczególnie warte uwagi są Sala Gotycka i klatka schodowa.

Przy pałacu znajduje się dosyć duży park. Założony około 200 lat temu, nadal jest chętnie odwiedzany. Pośród starych drzew, wiją się żwirowane alejki. W parku znajduje się też kilka ciekawych budowli, m.in. Dom Gotycki i Świątynia Sybilli (nazywanej również Świątynią Pamięci).

Świątynia Sybilli to budowla w kształcie rotundy, wzniesiona w latach 1798-1801. Księżna Izabela Czartoryska zbierała tam pamiątki rodzinne oraz narodowe. Tak powstało pierwsze w Polsce muzeum. W zbiorach znajdowały się m.in. miecze ofiarowane Jagielle przez Krzyżaków przed bitwą pod Grunwaldem czy szable Jana III Sobieskiego. Ponadto było tam wiele pamiątek po wielkich Polakach, m.in. Tadeuszu Kościuszce, Janie Kochanowskim czy Mikołaju Koperniku. Księżna Izabela chciała by pamiętano o przeszłości Polski, zwłaszcza że były to akurat czasy zaborów… Niestety, obecnie tylko część z dawnych zbiorów można oglądać w muzeum.

Przyjemnie chodziło się po parku i zwiedzało muzeum, jednak największą atrakcją dla nas jak i innych turystów były przepiękne pawie spacerujące przed pałacem. Początkowo dreptały sobie po trawniku nie zwracając uwagi ani na siebie nawzajem, ani na gapiów. Jednak w pewnym momencie jeden z ptaków nich rozpoczął zaloty i rozłożył swój olbrzymi ogon. Następnie zaczął taniec godowy, podczas którego potrząsał swoim ogonem, co powodowało niesamowite efekty wizualne jak i dźwiękowe. Nie mogliśmy od niego oderwać oczu ;) A samiczka… wykazała całkowitą obojętność.

Wizyta w Puławach podobała nam się i cieszyliśmy się, że odwiedziliśmy to miasto. Żałowaliśmy, że pogoda trochę się popsuła, bo chętnie dłużej pobłąkalibyśmy się po przypałacowym parku. Generalnie polecamy zespół pałacowo-parkowy w Puławach. To dobre miejsce na kilkugodzinną wycieczkę.

Lubicie zwiedzać pałace, parki i ogrody? Jakie polecacie?

Bookmark the permalink.

19 Comments

  1. Widzę, że ładnie wyglada po remoncie osada pałacowa. Ja polecam Nieborów, Arkadię, Kórnik i arboretum, Rogalin.

  2. Zapomniałam wspomnieć o pieknym Łańcucie

  3. Zabrzmi jak autoreklama, ale wejdź na fotozwiedzaczu w zakładkę-zamki, pałace

  4. Przyjemne miejsce ☺ lubimy zwiedzać takie… choć Aga woli ogrody botaniczne ☺ polecamy krakowski!

  5. Mieliście wielkie szczęście obejrzeć pawi spektakl :) Piękne zdjęcia :)

  6. Pięknie! Od lat marzę, by odwiedzić Pałac Czartoryskich, którym dużo słyszałam na zajęciach z historii architektury. Przepiękne zdjęcia :)
    Polecam odwiedzić Łazienki Królewskie oraz Zamek Trojski i Pałac i ogród Wallensteina w Pradze (choć pewnie już widziałaś ;) ) Jestem również oczarowana wiedeńskim Belwederem :)

  7. A jak my byliśmy tylko jedna salka wystawowa była udostępniona do zwiedzania. Już widzę czego nie widziałam i żałuję :(

  8. Czasem nawet nie trzeba daleko jechać, aby odkryć naprawdę perełki architektury!

  9. Piękne zdjęcia. Brzmi zachęcająco! Chyba zabiorę rodzinę.

  10. Puławy przede mną już teraz wiem czego się spodziewać.
    Pozdrawiam:)*

Miło jest czytać komentarze - może jakiś napiszesz?