Słoneczny Rzym w styczniu (01.2017)

Relacja z wycieczki do Włoch – Rzym w styczniu w 5 dni. Piękna słoneczna pogoda, włoskie jedzenie i niesamowita architektura Wiecznego Miasta. Cudowna ucieczka od zimy. Zapraszam na relację!

Follow my blog with Bloglovin


Jak już wspominałam w poście podsumowującym rok 2016, jakoś nie wychodzi mi planowanie podróży i realizowanie postanowień. Nie minęły trzy tygodnie nowego roku, w którym zaczęłam Wyzwanie Polska 2017, i wybrałam się w pierwszą podróż… zagraniczną. Wyszło to spontanicznie, wszystko było rezerwowane na ostatnią chwilę kilka dni przed wyjazdem, ale wyszło super :) Przeczytajcie i zobaczcie, jak wygląda Rzym w styczniu. Najpierw ogólne podsumowanie wyjazdu, w kolejnych artykułach opiszę poszczególne atrakcje dokładniej.

Widok z Mostu św. Anioła

Widok z Mostu św. Anioła

Dzień 1. Lot Poznań-Rzym i pierwszy wieczorny spacer

Był piękny środowy poranek, gdy jechaliśmy przez Poznań na lotnisko Ławica. Szadź malowniczo pokrywała wszystkie drzewa i budynki, więc nawet trochę żal mi było, że nie mogę iść na zimowy spacer. Ale za kilka godzin miałam znaleźć się w Rzymie, mieście o którym marzyłam od dawna, więc aż tak bardzo nie narzekałam.

Gdy błąkaliśmy się po hali odlotów, dotarła do nas informacja o trzęsieniu ziemi w środkowych Włoszech, które miało być odczuwalne również w Rzymie. Pojawiła się chwila wahania, czy słusznie robimy lecąc tam. W końcu jednak stwierdziliśmy, że w samym Rzymie raczej nie będzie trzęsienia ziemi i zdecydowaliśmy się kontynuować podróż. Niemniej jednak, przez pierwszą dobę czułam się nieco niepewnie i myślałam o tym, co by było gdyby…

Na lotnisko Rzym Ciampino dotarliśmy po 17. Stamtąd naprawdę sprawnie dojechaliśmy autobusem do pierwszego przystanku rzymskiego metra (Anagnina) i kolejne pół godziny jechaliśmy podziemną kolejką. Całość kosztowała niecałe 3 euro, więc naprawdę tanio można dostać się z lotniska do Rzymu.

Nocleg mieliśmy z Airbnb 5 minut piechotą od Watykanu. Mieszkanie trafiło nam się niezbyt urodziwe, ale czyste i zaopatrzone we wszystko co potrzebne. Największym minusem było ogrzewanie za pomocą klimatyzacji – nie jest tak wydajne, jak grzejniki i powietrze bardzo szybo się wysusza.

Po zjedzeniu pierwszej pizzy postanowiliśmy nie zwlekać i od razu pójść na pierwszy spacer po Rzymie. Tak zobaczyliśmy w wieczornej odsłonie Plac i Bazylikę św. Piotra w Watykanie, Most i Zamek Św. Anioła, Piazza Navona z pięknymi fontannami, a także Panteon i fascynującą Fontannę di Trevi. Place i ulice były prawie puste, jakże to nie podobne do zwykłego tłoku na rzymskich ulicach…

2. dzień. Starożytne zabytki, Bazylika św. Pawła za Murami i… mecz.

Tego dnia postanowiliśmy odwiedzić Koloseum, Forum Romanum i Palatyn – czyli to, co zostało po starożytnych Rzymianach. Trochę pomyliliśmy drogę, ale dzięki temu zobaczyliśmy też pozostałości po Circus Maximus. Później poszliśmy do Koloseum, a następnie pochodziliśmy po Forum Romanum. W końcu nie dotarliśmy do Palatynu, bo już byliśmy trochę zmęczeni, a zresztą widzieliśmy go z zewnątrz.

Rzym w styczniu powitał nas przepiękną pogodą – było słonecznie, ciepło (do 14 stopni w dzień!) i zielono. Naprawdę przyjemnie się spacerowało.

Postanowiliśmy podjechać jeszcze metrem do Bazyliki św. Pawła za Murami. I to był bardzo dobry wybór, bo ta świątynia nas oczarowała.

Wieczór spędziliśmy na Stadionie Olimpijskim. Mój chłopak jest fanem włoskiej piłki nożnej, więc wybraliśmy się na mecz AS Roma – Sampdoria. Był to mecz 1/8 Pucharu Włoch. Padły aż 4 gole dla gospodarzy, a że w ogóle lubię piłkę nożną, to mi się podobało :) Chyba napiszę kiedyś więcej o meczach, stadionach i piłce nożnej ;)

Dzień 3. Spacer po Rzymie i Bazylika św. Piotra w Watykanie

Kolejnego dnia należało zobaczyć największe atrakcje Rzymu za dnia. Zrobiliśmy więc prawie identyczny spacer, jak pierwszego dnia wieczorem. Dodatkowo odwiedziliśmy kilka kościołów i Schody Hiszpańskie. Ludzi było zdecydowanie więcej niż podczas wieczornego spaceru, jednak nie przeszkadzali w zwiedzaniu. Jedynie natrętni sprzedawcy byli nieco denerwujący („Selfie stick? Special price for you!”).

Następnie udaliśmy się do Watykanu, by zobaczyć Bazylikę św. Piotra. Wdrapaliśmy się na kopułę, by ujrzeć zachwycającą panoramę Rzymu i okolic. Następnie zwiedziliśmy bazylikę, która wręcz przygniotła nas swoim rozmachem i ilością dzieł sztuki.

Dzień 4. Muzea Watykańskie i jeszcze jeden nocny spacer

Sobotę spędziliśmy na podziwianiu zbiorów zebranych przez kolejnych papieży i zaprezentowanych w Muzeach Watykańskich. Odwiedziliśmy również słynną Kaplicę Sykstyńską, gdzie podziwialiśmy robiące wielkie wrażenie freski Michała Anioła.

Po tylu wrażeniach zjedliśmy duże porcje dobrych włoskich lodów, ponieważ nadal było dosyć ciepło i słonecznie ;)
Wieczorem ponownie zagłębiliśmy się w uliczki Rzymu, by jeszcze raz ujrzeć miejsca, które wcześniej nam się spodobały.

Dzień 5. Lot Rzym-Poznań

W niedzielę bez problemów dotarliśmy na lotnisko. Tym razem mieliśmy miejsca bliżej okna, a do tego nie było chmur, więc większość czasu spędziliśmy na podziwianiu widoków. A było co oglądać, bo Alpy oraz inne góry były mniej lub bardziej pokryte śniegiem, a przez to jeszcze bardziej malownicze. Najbardziej zasypana śniegiem była Śnieżka, która z góry wyglądała jak wielka śniegowa zaspa :D

Rzym w styczniu – podsumowanie

Decyzja, by odwiedzić Rzym w styczniu była naprawdę świetna. Pogoda była przyjemna, a ilość turystów do zaakceptowania. Rzym zrobił na nas duże wrażenie i bardzo chętnie tam jeszcze kiedyś wrócimy. Zapewne pięknie prezentuje się wiosną, gdy wszystko kwitnie. Poza tym mamy tam nadal co zobaczyć ;)

Rzym w styczniu

Piękny widok, tylko ta reklama zasłaniająca remontowaną kamienicę :(


Które włoskie miasto jest Waszym ulubionym?
Bookmark the permalink.

28 Comments

  1. Rzym jest cudowny! Uwielbiam to miasto :)

  2. Rzym jest piękny, ale dla mnie nic nie pobije Florencji (akurat byłam w tym samym terminie co Ty w Rzymie). Miasto wygląda wiosennie.

    • Ania (autorka)

      Florencja też jest dla mnie numerem 1 we Włoszech ;) Byłam tam jesienią 2014 roku i tak mnie zachwyciła, że założyłam bloga, by móc innym ją pokazać ;)

  3. ależ Ci zazdroszczę!!! :) zdjęcia przepiękne, miasto cudne, klimat niesamowity, pogoda boska, czego chcieć więcej. :) relacja też świetna, baaaaaardzo zazdroszczę (czy mówiłam to już? ;p). sama chętnie bym się wybrała, ale zmieniamy właśnie mieszkanie na większe (i droższe), a ja ciągle żadnej sensownej pracy nie znalazłam, więc chwilowo nas po prostu nie stać. ;/ jedyne co na razie się szykuje to znowu Wielkanoc na Mierzei Wiślanej. ;)
    co do ulubionego miasta włoskiego to zdecydowanie Siena i Bergamo. <3
    pozdrawiam serdecznie.

    • Ania (autorka)

      Wiem jak to jest, my oboje wciąż nie wiemy, gdzie chcemy pracować. A mieszkanie zmienialiśmy w zeszłym roku na przełomie czerwca i lipca. Ogarnięcie tego to chyba z miesiąc zajęło :/
      Widziałam fotki z Waszej zeszłorocznej wycieczki nad morze i wyglądało to świetnie. A w tym roku Wielkanoc w drugiej połowie kwietnia, więc powinno być jeszcze przyjemniej :) A w ogóle jak przyjdzie wiosna, to fajniej będzie :)
      Pozdrawiam, Ania

  4. Moje ukochane miasto! <3

  5. Oj chętnie bym wyjechała :)

  6. Szczerze mówiąc, to jeśli jeszcze kiedykolwiek pojadę do Rzymu – to pewnie właśnie w zimie. Kilka lat temu byłam tam w lipcu i tłumy ludzi skutecznie odstraszyły mnie od dalszej chęci zwiedzania takich miejsc latem :)

  7. Właśnie mi uświadomiłaś, jak wiele czasu minęło od momentu, kiedy ostatni raz byłam w Rzymie! Tak szybko zleciało. Muszę się kiedyś wybrać. :-)

    P.S: Ja kiedyś często ćwiczyłam z Mel B i Chodakowską, jednak ostatnio wolę chodzić na siłownię i ćwiczyć z innymi, daje mi to powera i motywuje. :-) A jak już przekroczę próg siłowni, to nie ma zmiłuj, biorę się za ćwiczenia bez wymówek. ;-)

  8. Uwielbiam Rzym. To była jedna z moich pierwszych wycieczek za granicę. Wrażenia niesamowite!

  9. Rzym jest cudowny, musimy go odwiedzić ponownie i pokazać to miasto córce, bo ostatnim razem będąc w brzuchu nie wiele widziała :-)

  10. Rzym jest na mojej liście miejsc do odwiedzenia, zawsze jak oglądam zdjęcia i relacje z cudzych podróży niezmiennie mi się on podoba:) Chciałabym go kiedyś na własne oczy zobaczyć

    • Ania (autorka)

      Też tak miałam, ale czekałam na koniec remontu kilku ciekawych obiektów. I warto było, ponieważ na przykład odnowiona Fontanna di Trevi wygląda świetnie :)

  11. smileyprojectpl

    Rzym uwielbiam o każdej porze :D

  12. Świetnie, że wypad się udał. Rzym jest jeszcze na naszej liście do odwiedzenia. Na tę chwilę „przegrał” z Bolonią i okolicą, gdzie wybieramy się w marcu. Teraz jest dobry czas na takie wypady. Nie ma jeszcze tłumu, a i pogoda pozwala pozwiedzać w komfortowej temperaturze. :)
    Super pomysł z pójściem na mecz. Atmosfera na stadionie jest niesamowita. <3

    • Ania (autorka)

      Bolonia jeszcze przede mną, ale jest na liście miejsc do odwiedzenia :)
      Tak, mecz bardzo fajnie wypadł :)

  13. Rzym trzeba zobaczyć choć raz w życiu. Uwilbiam to miasto :)

  14. Musze w końcu uwzględnić Rzym w swoich planach!

  15. Chętnie bym to wszystko zobaczyła na własne oczy. Kto wie, może kiedyś mi się to uda. :-) Widzę, że warto.

    • Ania (autorka)

      Jak najbardziej warto :) A akurat do Rzymu i łatwo dotrzeć, i zorganizować sobie samemu zwiedzanie. Polecam :)

Miło jest czytać komentarze - może jakiś napiszesz?