W stronę literatury

Podróże zajmują mi tylko kilkadziesiąt dni w roku, za to książki towarzyszą mi codziennie :) Z tego właśnie powodu postanowiłam od czasu do czasu dzielić się z Wami wrażeniami z lektury dobrych książek.
Jako że to nowa kategoria wpisów, to może na początek napiszę parę słów o tym, co lubię czytać i jak to robię ;)

Jak i gdzie czytam?

Czytam głównie dojeżdżając do pracy, ponieważ poruszam się komunikacją miejską. Daje mi to ok. 30-50 minut czytania dziennie. Z tego powodu kilka lat temu zdecydowałam się kupić czytnik książek i to był strzał w dziesiątkę.

Kiedyś nie wierzyłam, że coś jest w stanie wygrać z pięknym grubym tomiszczem pełnym lekko pożółkłych kartek albo z książką jeszcze pachnącą farbą drukarską… Jednak to, że czytam głównie poza domem, powodowało że wybierając kolejną książkę do czytania, kierowałam się tym, czy będzie mi się mieścić w torebce :/ Powodowało to, że unikałam długich książek, choć bardzo lubię takie „kobyły” czytać! I tu czytnik okazał się niezastąpiony.

Poza tym doceniłam czytnik w czasie podróży. Jest super wygodny, gdy jadę na weekend do rodziców (ok. 3 godziny pociągiem), albo wyjeżdżam na urlop (mogę zabrać tyle książek, ile chcę). Kolejnym plusem czytnika, jest możliwość łatwego czytania w języku obcym – mając wgrany słownik wystarczy że kliknę na słowo, którego nie znam, wyświetla mi się jego definicja. Poza tym czytnik jest lekki, ładuje się go co kilka tygodni, a e-booki kupuje się bez wychodzenia z domu :)

Jednak to nie tak, że jak czytam na czytniku, to w ogóle nie sięgam po książki papierowe. Nic bardziej mylnego! Nadal bardzo lubię książki papierowe i czytając w domu częściej właśnie po nie sięgam. Ponadto niektóre rodzaje książek powinno się czytać w wersji papierowej – np. albumy, książki podróżnicze ze zdjęciami i inne ilustrowane wydania. Poza tym część ulubionych książek lubię mieć na półce – łatwiej wtedy do nich od czasu do czasu zajrzeć i przeczytać ulubiony fragment.

Co lubię czytać?

Głównie czytam powieści, choć ostatnio coraz częściej sięgam po literaturę faktu. Właśnie na przykładzie sympatii literackich widzę jak się człowiekowi zmienia gust ;)

Jako nastolatka uwielbiałam książki pisane dla młodych ludzi… kilkadziesiąt lat wcześniej. Przeczytam więc prawie wszystko Lucy Maud Montgomery czy Astrid Lindgren. Rzadko sięgałam po książki współczesne, a już w ogóle do współczesnej literatury polskiej nie pałałam miłością. Uwielbiałam wówczas Winnetou czy Trylogię Sienkiewicza. Dzielnie też czytałam wszystkie szkolne lektury, choć chyba większość nie przypadła mi do gustu (po fragmentach „Opowieści i pilocie Pirxie” Stanisława Lema do dziś nie zebrałam się, by zajrzeć do innej książki tego pisarza).

Później odkryłam fantastykę, dzięki mojej ukochanej serii o Harrym Potterze oraz „Władcy Pierścieni”. Obecnie czytam przeciętnie jedną książkę Pratchetta na rok, plus czasami coś jeszcze (w ostatnim roku np. całe „Ziemiomorze” Ursuli Le Guin).

W 2004 roku Gazeta Wyborcza wypuściła serię wydawniczą „Literatura XX wieku”, a ja namówiłam rodziców, by sprezentowali mi na urodziny 10 pierwszych tomów. Tak weszłam w posiadanie książek takich jak „Imię róży” Umberto Eco, „Działa Nawarony” Alistaira MacLeana, „Ja, Klaudiusz” Roberta Gravesa, „Lolita” Vladimira Nabokova, „Miasto i psy” Mario Vargasa Llosy czy „Roku 1984” Georga Orwella.

Miałam 16 lat z zetknęłam się z wielką literaturą. Dobrowolnie, a nie jako obowiązkowe lektury. Nie wszystko wówczas rozumiałam, nie wszystko mi się podobało. Ale po przeczytaniu tych książek nabrałam ochoty na więcej tak dobrych książek. Zaczęłam sięgać po klasykę – Dumasa, Reymonta, Bronte, Austen, Prusa, Orzeszkową, Dąbrowską, Verne’a, Hugo, Zolę… To był moment, którym uważałam, że liczą się tylko wielkie nazwiska.

W ostatnich latach jednak „wyluzowałam” – czytam bardzo różnorodne książki, nie tylko te stare i docenione ;) Czytam od czasu do czasu kryminały, ale częściej powieście historyczne czy obyczajowe. Dzięki czytnikowi sięgam częściej po nowości, również autorstwa polskich pisarzy. Jak już pisałam wcześniej, co raz częściej czytam literaturę faktu. Ciekawią mnie np. książki Filipa Springera, różne biografie, literatura górska (jakiś czas temu pisałam już tu o „Wszystko za Everest” Jona Krakauera) oraz książki podróżnicze. Nadal jednak najczęściej czytam powieści.


To tyle o mnie, a Wy co, gdzie i jak czytacie? :)

Bookmark the permalink.

6 Comments

  1. Przymierzam się do zakupienia czytnika, ale to chyba jeszcze trochę potrwa. Słucham duzo audiobooków.

    • Ania (autorka)

      Ja się wahałam, ale jak zobaczyłam czytnik na żywo, to wiedziałam, że chcę go mieć ;) Przekonałam już do jego zakupu kilkoro znajomych i wszyscy są zadowoleni :)
      Co do audiobooków, to niestety nie są dla mnie. Szybko przestaję słuchać i uciekam gdzieś indziej myślami. Jestem typowym wzrokowcem ;)

  2. Ja głównie czytam w łóżku wieczorami .Lubię powieści,biografie, psychologiczne oraz podróżnicze książki. Z podróżniczych moim ulubieńcem jest ‚Przez świat na rowerach’. :)
    Pozdrawiam

    • Ania (autorka)

      O żadnej rowerowej wyprawie jeszcze nie czytałam, więc może zajrzę do polecanej przez Ciebie książki :) Pozdrawiam

  3. no, wreszcie dokopałam się i do tej notki! :) też mam pierwsze dziesięć tomów tej kolekcji, chociaż nie wszystko z niej przeczytałam. ;)
    fajnie, że też będziesz pisać o książkach, akurat u Ciebie może to być ciekawa seria. :) ja z fantastyką poza Wiedźminem, HP i LOTR nie miałam za wiele wspólnego, dopiero w tym roku coraz więcej zaczęłam się interesować tym tematem i szalenie pokochałam S. Maas (szczególnie Dwór cierni i róż i drugi tom). ;))
    sama chętnie więcej bym na te tematy pisała, ale okazało się, że póki co praca na etat mnie wykańcza. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    • Ania (autorka)

      Byłam u rodziców w domu, gdzie nadal mam większość książek i muszę się poprawić – mam 18 książek z tej kolekcji GW, w tym 15 pierwszych ;)

      A co do pracy, to niestety wiem o czym mówisz – czasami nie mam siły napisać logicznego zdania po powrocie, a na komputer w ogóle nie chce mi się patrzeć…

Miło jest czytać komentarze - może jakiś napiszesz?