Pojezierze Drawskie na weekend

Tydzień temu spontanicznie podjęliśmy decyzję o spędzeniu weekendu nad jeziorem. Postanowiliśmy odwiedzić województwo zachodniopomorskie, ponieważ słabo je znamy, a nie znajduje się zbyt daleko od Poznania. Tak trafiliśmy na Pojezierze Drawskie, do Starego Drawska, Czaplinka i Bornego Sulinowa.

Pojezierze Drawskie

Na Pojezierze Drawskie składają się przede wszystkim jeziora (podobno jest ich tam 250) oraz lasy, głównie sosnowe (zalesione jest aż 47% terenu). Największym jeziorem jest Drawsko, ma ponad 1700 ha powierzchni, a jego głębokość dochodzi prawie do 80 metrów, dzięki czemu jest drugim pod względem głębokości, jeziorem w Polsce.

Przez jezioro Drawsko przepływa rzeka Drawa, która ma 186 km długości i cieszy się popularnością wśród kajakarzy.

Najcenniejszy przyrodniczo fragment Pojezierza Drawskiego został objęty ochroną jako Drawski Park Krajobrazowy.

Jezioro Drawsko, Stare Drawsko, Pojezierze Drawskie

Pojezierze Drawskie

Jezioro Drawsko, Stare Drawsko

Stare Drawsko

Stare Drawsko

Łabędź

 

Zachód słońca nad jeziorem Drawsko

Zachód słońca nad jeziorem Drawsko

 

Stare Drawsko

Na bazę noclegową wybraliśmy Stare Drawsko, leżące na przesmyku między jeziorami Drawsko i Żerdno, zwanego też Srebrnym. Stare Drawsko to mała wieś, malowniczo położona, gdzie znajdują się ruiny zamku Joannitów – Drahim oraz kościół neogotycki pw. Wszystkich Świętych. W Starym Drawsku znajduje się kąpielisko nad Jeziorem Drawsko, miejsce do biesiadowania przy ognisku oraz liczne pomosty.

"<yoastmark

Zabytkowy kościół w Starym Drawsku

Zabytkowy kościół w Starym Drawsku

Można nocować na polu namiotowym, w zajeździe czy wynająć pokój. Jest kilka miejsc, gdzie można coś zjeść. Od siebie mogę polecić Smażalnię i wędzarnię ryb u Romka, gdzie można spróbować różnych ryb, w tym specjalności regionu – sielawy.

"<yoastmark

"<yoastmark

"<yoastmark

W miejscowości jest naprawdę spokojnie, nie ma tłumów turystów. Jedyną uciążliwość stanowił dosyć duży ruch na drodze krajowej nr 163 przebiegającej przez Stare Drawsko, która wiedzie z Czaplinka do miejscowości Połczyn-Zdrój, a dalej do Kołobrzegu.

Bardzo podobały nam się zachody słońca oglądane z pomostów nad jeziorem Drawsko.

"<yoastmark

"<yoastmark

"<yoastmark

"<yoastmark

"<yoastmark

"<yoastmark

Czaplinek

Największą miejscowością nad jeziorem Drawsko jest Czaplinek. Znajduje się tam kilka ośrodków wypoczynkowych, wiele pensjonatów czy pokoi do wynajęcia. Są też wypożyczalnie sprzętu wodnego oraz plaża. Jest kilka marketów i innych sklepów, kilka restauracji i kawiarni.

Na Rynku działa informacja turystyczna, gdzie można dowiedzieć się różnych rzeczy o atrakcjach regionu, jak i otrzymać pięknie przygotowane foldery z dużą ilością informacji. Wiele dowiedzieć się można również ze strony internetowej miasta: czaplinek.pl

Rejs po jeziorze Drawsko

Z Czaplinka można udać się na rejs statkiem po jeziorze Drawsko. Do dyspozycji są stateczki należące do ośrodków wypoczynkowych, bądź miejski statek Perkoz, który wybraliśmy. Rejsy odbywają się dwa razy dziennie (w sezonie letnim 2019 o godz. 11 i 16), jeżeli uzbiera się minimum 6 osób (max 12). Rejs trwa ok. 2 godziny, koszt na osobę 20 zł. Statek płynie przez środek jeziora do największej wyspy o nazwie Bielawa. Tam jest półgodzinny postój – można albo posilić się w strefie przybrzeżnej, gdzie znajdują się stoły i ławy, albo udać się na krótki spacer. My wybraliśmy się na spacer, ale wyspa okazała się dosyć zarośnięta, więc nie odeszliśmy zbyt daleko od przystani.

Statek Perkoz na jeziorze Drawsko w Czaplinku

Statek Perkoz na jeziorze Drawsko w Czaplinku

Statek Perkoz na jeziorze Drawsko w Czaplinku

Statek Perkoz na jeziorze Drawsko w Czaplinku

Ciemne chmury nad jeziorem Drawsko

Ciemne chmury nad jeziorem Drawsko

Jezioro Drawsko, Pojezierze Drawskie

Jezioro Drawsko

W czasie rejsu widzieliśmy wiele jachtów, łodzi, a także osób uprawiających różne sporty wodne, m.in. windsurfing.

Nie umknęły naszej uwadze również dziesiątki ptaków żerujących w jeziorze, głównie kormoranów. Niestety ich rosnąca populacja szkodzi środowisku. Zjadają bardzo dużo ryb (ok. 0,5 kg na osobnika dziennie), a ich odchody niszczą rośliny (drzewo, na którym mają swoje gniazdo, traci liście i obumiera).

Kormorany na jeziorze Drawsko

Kormorany na jeziorze Drawsko

Kormorany na jeziorze Drawsko, Pojezierze Drawskie

Kormorany na jeziorze Drawsko

Aktywna turystyka w gminie Czaplinek

Jadąc na Pojezierze Drawskie, zakładaliśmy, że popływamy trochę kajakami i pojeździmy wypożyczony rowerami. Niestety prognozy pogody zmieniły się i w sobotę było duże zagrożenie burzami i deszczem, dlatego zrezygnowaliśmy z kajaków. A szkoda, bo podobno Drawa jest świetnym miejscem na spływ, a w okolicy jest wiele firm oferujących kajaki i dowóz w dowolne miejsce.

Postanowiliśmy więc zrealizować drugi cel, czyli wycieczkę rowerową. W informacji turystycznej w Czaplinku dostaliśmy przewodnik rowerowy, z którego dowiedzieliśmy się, że wytyczono w okolicy aż 4 ciekawe szlaki. Dostaliśmy również kilka namiarów na miejsca, gdzie można wypożyczyć rowery. Niestety okazało się, że albo były one dostępne tylko dla gości ośrodka, albo były stare i zniszczone, że odradzano ich wypożyczenie, albo koszt wynosił aż 40 zł za rower, także w końcu zrezygnowaliśmy… A szkoda, bo szlaki rowerowe były ciekawie opisane i obiecywały dużo atrakcji i malownicze widoki. Może kiedyś tam wrócimy ze swoimi rowerami.

Cumulonimbus zwiastujący deszcz

Cumulonimbus zwiastujący deszcz

"<yoastmark


Borne Sulinowo

W internecie na szybko wyszukaliśmy, że dużo wypożyczalni rowerów znajduje się w oddalonej o 30 km od Starego Drawska miejscowości Borne Sulinowo. Jako, że i tak chcieliśmy odwiedzić kiedyś tę intrygującą miejscowość, postanowiliśmy spędzić tam niedzielę.

Miasto, którego przez 70 lat nie było na mapach

Brone Sulinowo to miasto, które jeszcze niedawno było niedostępne dla Polaków, choć leżało w Polsce. W 1933 roku tereny nad jeziorem Pile wykupiły władze III Rzeszy i założyły tam bazę wojskową, która wchodziła w skład Wału Pomorskiego. Wśród sosnowych lasów zbudowali miasteczko koszarowe.

W 1945 roku opuszczoną przez Niemców miejscowość zajęła Armia Czerwona i wykorzystała istniejącą infrastrukturę  na swoje potrzeby. Utworzono tam bazę Północnej Grupy Wojsk. Choć formalnie teren należał do Polski, to faktycznie był zamknięty dla Polaków. Na mapach miejscowość nie była zaznaczana, w ewidencji gruntów widniały tam tereny leśne. W pobliskiej Brzeźnicy znajdował się jeden z magazynów radzieckiej broni nuklearnej przechowywanej na terenie Polski na wypadek wojny z Zachodem.

Dopiero w październiku 1992 roku 15 tysięcy żołnierzy Armii Rosyjskiej opuściło Borne Sulinowo. W 1993 roku miasto zostało oficjalnie przekazane polskim władzom i nadano mu prawa miejskie. Powojskowe zabudowania zamieniono na domy mieszkalne i budynki użyteczności publicznej.

Borne Sulinowo

Borne Sulinowo

Borne Sulinowo

Borne Sulinowo

Pomnik Pamięci Ofiar Totalitaryzmu, Borne Sulinowo

Pomnik Pamięci Ofiar Totalitaryzmu, Borne Sulinowo

Borne Sulinowo

Borne Sulinowo

Rowerem wokół jeziora Pile

Jak już wcześniej wspominałam, z łatwością można wypożyczyć rowery w Bornem. Niestety tu z kolei gorzej jest ze szlakami rowerowymi… Informacja turystyczna była w niedzielę zamknięta, ale w internecie znaleźliśmy czarny szlak wiodący wokół jeziora Pile. Udaliśmy się nim chcąc objechać jezioro w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Niestety krótko po wyjeździe z miasta wjechaliśmy na bardzo piaszczyste tereny, po których ciężko się jechało zwykłym rowerem z dość wąskimi oponami. Męczyliśmy się tak kilka kilometrów, na dodatek nie mogliśmy znaleźć oznaczeń szlaku. W końcu trafiliśmy na bród na rzece Piławie (trzeba było przejść po kłodach drewna, a rowery przeprowadzić w wodzie), a dalej wreszcie pojawiła się ubita droga, a później nawet asfaltowa. Jechało się wygodniej, jednak zwątpiliśmy, czy mamy dosyć sił, by w narastającym upale przejechać jeszcze ok. 20 kilometrów. Zatrzymaliśmy się chwilę nad jeziorem Pile na wysokości wsi Dąbrowica i postanowiliśmy zawrócić.

Jezioro Pile

Jezioro Pile

Czarny szlak rowerowy, Borne Sulinowo, Pojezierze Drawskie

Czarny szlak rowerowy, Borne Sulinowo

Jadąc z powrotem nagle dostrzegliśmy oznakowania czarnego szlaku rowerowego – były umieszczone tylko z jednej strony słupów czy drzew… Zmodyfikowaliśmy jednak trasę i postanowiliśmy pojechać główną drogą łączącą wieś Krąg z Bornem. Jechało się tam dosyć przyjemnie, bo w niedzielne południe ruch samochodowy był niewielki.

Przy okazji widzieliśmy Radziecki Cmentarz Wojskowy, zwany Cmentarzem z Pepeszą, ze względu na charakterystyczny pomnik, który możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej.

Borne Sulinowo dziś

Na koniec wycieczki rowerowej objechaliśmy jeszcze Borne Sulinowo.  Wzdłuż głównej ulicy biegną zadbane chodniki i ścieżki rowerowe. W mieście wytyczono szlak pozwalający zobaczyć pozostałości po wojskowej przeszłości i przeczytać ciekawostki na tablicach informacyjnych.  Widać, że miasto stawia na rozwój turystyki.

Borne Sulinowo nadal dziś jest nieco odcięte od świata, nie ma w pobliżu większych miast, dobrych dróg, zakładów pracy. Część budynków stoi pusta i niszczeje. Nadaje to miastu swoisty klimat, wielbiciele opuszczonych miejsc będą tam zachwyceni (a jeszcze bardziej, gdy odwiedzą pobliskie Kłomino, gdzie są nawet opuszczone bloki).

Brone Sulinowo

Brone Sulinowo

Ratusz (dawniej siedziba dowództwa garnizonu), Borne Sulinowo

Ratusz (dawniej siedziba dowództwa garnizonu), Borne Sulinowo

Dawna kantyna oficerska, Borne Sulinowo

Dawna kantyna oficerska, Borne Sulinowo

 

Plaża Słoneczna w Bornem Sulinowie

Na koniec pobytu na pojezierzu przyszedł czas na relaks na plaży. Niedziela 28 lipca 2019 roku była dniem bardzo ciepłym i słonecznym, a piaszczysta plaża zwana Słoneczną, okazała się niemal pusta. Co prawda woda w czystym jeziorze Pile była dosyć chłodna, więc może z tego powodu plażowiczów było niewielu. Niemniej można było spędzić tam miło niedzielne popołudnie.

Od słońca można się schronić pod ustawionymi drewnianymi “parasolami”, bądź w cieniu pobliskich sosen. Przy plaży znajduje się również drewniany pomost, z którego kilka osób łowiło ryby. Niestety brak jest murowanych toalet, stoi jedynie toitoi.

Plaża Słoneczna, Borne Sulinowo

Plaża Słoneczna, Borne Sulinowo

Plaża Słoneczna, Borne Sulinowo

Plaża Słoneczna, Borne Sulinowo

Jezioro Pile

Jezioro Pile

Pojezierze Drawskie to raj dla wędkarzy

Wędkarze

Plaża Słoneczna, Borne Sulinowo

Plaża Słoneczna, Borne Sulinowo

Jezioro Pile

Jezioro Pile


Podsumowanie

Pojezierze Drawskie okazało się być dobrym miejscem na weekendowy wyjazd. Co prawda jeszcze lepiej by było, gdybyśmy mieli własne rowery i mogli poznać szlaki rowerowe w okolicy Czaplinka, albo gdybyśmy zdecydowali się na spływ kajakowy. Jednak i tak znaleźliśmy ciekawe atrakcje i przyjemnie spędziliśmy czas wśród natury.

"<yoastmark


Odwiedziliście kiedyś Pojezierze Drawskie?


Bądź na bieżąco – obserwuj mnie na:

FACEBOOKU

INSTAGRAMIE

 

Bookmark the permalink.

14 Comments

  1. Wspaniałe miejsca, aż chce się tam być

  2. ale piękne miejsca, świetne zdjęcia!

  3. świetne zdjęcia :D

  4. Dawid Ślusarek

    Zachodnie Pomorze jest ciężkie pod względem komunikacji lokalnej. Dlatego do tej pory omijałem ów region jako niezmotoryzowany. Ale też ze Śląska mam dalej.
    Przy okazji zapraszam wszystkich też do siebie:
    http://fotowojaze.pl/zamek-w-lesnicy-wroclawska-posiadlosc/

    • Ania (autorka)

      Z tego samego powodu wcześniej nie miałam za bardzo okazji być w tamtym regionie. Ale od niedawna mam auto i zaczynam odkrywać różne zakątki Polski :)

  5. Jak zawsze – mnóstwo świetnych i ciekawych informacji w jednym miejscu, w dodatku z pięknymi zdjęciami! Nie wiem jak to możliwe, ale każdy kolejny wpis wywołuje we mnie szczere “chcę tam jechać” i “jakie cudo”. ;) Swoją drogą, nie wiedziałam, że takie tam zatrzęsienie kormoranów…
    Ja wróciłam właśnie z Wydmin (niedaleko Giżycka), a rok temu zwiedziłam okolice Sejn i Suwałk – coś cudownego, zupełnie inny, spokojniejszy świat. <3

    • Ania (autorka)

      Co za cudowny komentarz! Dziękuję za tyle miłych słów – od razu chce się pisać kolejne artykuły :)
      Powiem Ci, że północno-wschodni zakątek Polski znam dosyć słabo. W Suwałkach, Augustowie i Wigrach byłam kilkanaście lat temu. Chętnie odwiedziłabym ponownie, ale jak na razie z Poznania zarówno samochodem, jak i innymi środkami transportu jedzie się bardzo długo.

  6. Piękny zachód Słońca, uwielbiam takie widoki :)

    • Ania (autorka)

      Nie sądziłam, że tak pięknie będzie to wyglądać biorąc pod uwagę, że samą tarczę słoneczną zasłaniały drzewa. Ale jednak było wspaniale :)

  7. Kinga | Kinga On Tour

    Ktoś mi opowiadał ostatnio o Drawie, bo spływał nią kajakiem właśnie i był zachwycony. Podobno widoki piękne. Mnie jeszcze nie było w tej okolicy. W sumie też słabo znam zachodniopomorskie. Do tej pory byłam jedynie w Międzyzdrojach i Szczecinie. Z Gorzowa mam teraz bliżej w te okolice, więc może będzie więcej okazji na podziwianie tej części Polski :)

    Ładny ten kościółek i ruiny w pierwszej miejscowości. Nie dziwię się też, że podobały się Wam zachody słońca! Jest co oglądać nawet na zdjęciach :)

    Ale ten Czaplinek wydaje się zieloną miejscowością! Tych kormoranów rzeczywiście sporo. Nawet nie wiedziałam, że mają one taki wpływ na środowisko. Ostatnio w Łagowie widziałam, ale tylko jednego :)

    Nie wiedziałam, że Borne Sulinowo ma taką historię. Obiło mi się kilka razy to miejsce o uszy, ale jakoś nigdy nie zainteresowało mnie na tyle, aby sprawdzić, co się w nim znajduje i co było w nim kiedyś. Ale teraz już wiem! :D

    Szkoda, że nie mieliście swoich rowerów, bo jednak te cztery trasy rowerowe brzmią na tyle dobrze, aby skusić się choć na jedną a 40 zł za rower to sporo! :)

    • Ania (autorka)

      Planujemy w przyszłym roku kupić rowery, więc będzie można zacząć uprawiać nowy rodzaj turystyki :) I może ponownie odwiedzić zachodniopomorskie :)

Miło jest czytać komentarze - może jakiś napiszesz?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.